Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ukraina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ukraina. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 sierpnia 2011

Polska na 19 miejscu na świecie

A w czym? W rankingu użytkowników Internetu. W skali światowej 19 miejsce nie jest takie złe, ale do rewelacyjnych nie należy. Zgodnie z raportem z 2009 roku przygotowanym przez CIA, mamy  ponad 25 mln użytkowników Internetu. Jak na kraj z 38 mln społeczeństwem, to nam daje informację, że około 65% społeczeństwa korzysta z Internetu. Wydaje mi się, że taki procent jest ciekawszy niż suche dane ilu mamy użytkowników. W pierwszej trójce znalazły się Chiny (389 mln Internautów, co daje nam 29% o ile dobrze policzyłam, ale mogłam się klepnąć...), Stany Zjednoczone (245 mln Internautów, 78%) i Japonia ... . 

Przed nami w rankingu znalazły się takie kraje jak Rosja (40 mln, 35%), Nigeria (43 mln, 27%), Indie (61 mln, 5% (!) ), Wielka Brytania (51 mln, 82%)  czy Turcja (27 mln, 32%). Za nami znalazły się między innymi Belgia (8 mln, 80%), Rumunia (7 mln, 33%), Ukraina (7 mln, 15%), Szwajcaria (6 mln, 85% ) i Kazachstan (5 mln,33% ). Pierwszą setkę zamykają takie kraje jak Kuwejt, Macedonia, Puerto Rico i Afganistan.

W sumie można stwierdzić, że wynik Polski nie wygląda tak źle w ogólnej skali. Ciekawe jak to się pozmieniało w ciągu dwóch lat?

Źródło:
The World Factbook 2009. Washington, DC: Central Intelligence Agency, 2009. 
https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/index.htm

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Dlaczego Ukraina?

29 marca 2011 roku wraz z moją przyjaciółką - jako zapalone miłośniczki podróży po Ukrainie, miałyśmy okazję wystąpić z prezentacją "Studenckie podróże po Ukrainie" podczas Dnia Ukrainy w Uczelni Łazarskiego. O wydarzeniu dowiedziałyśmy się w Katedrze Ukrainistyki już miesiąc wcześniej. Postanowiłyśmy wesprzeć organizacyjnie przedsięwzięcie.

fot. Michał Kwiatkowski
Dzień Ukrainy skierowany był głównie do studentów Uczelni Łazarskiego, ale też do studentów obcojęzycznych, którzy przyjechali kształcić się w Polsce w ramach różnych programów wymiany międzynarodowej. Nasi studenci przygotowali naukę ukraińskiej piosenki "Czerwonej Ruty", oczywiście zakończone wspólnym śpiewaniem, gry i zabawy integracyjne, a także ja wraz z Kamilą zaprezentowałyśmy praktyczną stronę podróży po Ukrainie. Poniżej zamieszczam naszą prezentację i kilka zdjęć z wydarzenia. Nasze wystąpienie spotkało się z dużym zainteresowaniem - mamy nadzieję, że dzięki takim działaniom, co raz więcej ludzi przekona się do naszego wschodniego sąsiada.

wtorek, 17 maja 2011

Kilka kroków na Wschód

Tydzień blogowania za mną. Czas wreszcie napisać posta związanego z Ukrainą. Wydaje mi się, że najciekawszy będzie aspekt praktyczny. Czyli to - co każdy z Was może przeżyć samemu, to - co nie jest tak odległe jakby mogło się wydawać i to - co jest warte przeżycia.


fot. M. Michalska

- Halo?
- Co robisz?
- Nic, nudzę się.
- Jedziemy wieczorem na Ukrainę?
- Hm... O której?
- O 21 z Zachodniego. Mogę już kupić bilety, bo jestem w okolicy.
- Ok, widzimy się na dworcu wieczorem.




Takimi rozmowami telefonicznymi rozpoczęło się kilka moich podróży na Ukrainę, podczas których wraz z moją wierną kompanką i przyjaciółką Kamilą, zjeździłyśmy ten kraj wzdłuż i wszerz. W wielu miejscach jeszcze nie byłyśmy, ale na pewno będziemy. Mam nadzieję, że spodobają się Wam moje wspomnienia z podróży. Będę się starała wplatać też przydatne porady dla każdego chętnego wyruszyć na Ukrainę. Zdecydowanie polecam!

Przykładowa trasa z jednej podróży (około 4 tys. km)

Zacznijmy najpierw jednak od pierwszych, małych kroków.

Krok pierwszy - trzeba pomyśleć o możliwości wyjazdu. Większość osób wybiera jako punkty docelowe turystycznych wycieczek ciepłe kraje takie jak Hiszpania, Włochy czy też Grecja. Rekordy popularności biją Chorwacja i Bułgaria. Niestety, troszkę nie doceniamy naszego wschodniego sąsiada - gdzie też można ciekawie spędzić czas, a nawet zabrązowić ciało śródziemnomorską opalenizną. Zatem - pomyśl o tej możliwości i mam nadzieję, że do wakacji uda mi się choć jedną osobę przekonać, że na Ukrainę warto jechać.


Karpaty, fot. M. Michalska
Krok drugi -  decyzja, w którą stronę ruszymy i jak chcemy przeżyć naszą przygodę. Czy interesuje nas wielkomiejski styl życia stolicy? A może chcemy zaznać smaku ukraińskiej wsi i folkloru? Czy to zima, czy to lato, może zdecydujemy się odwiedzić malowniczą Bukowinę lub Huculszczyznę? 
Ałupka, fot. K. Kania
Może nęcące wyda się podążanie szlakiem starych zamków i wartowni? Czy to narty w Karpatach, czy też kąpiele słoneczne nad Czarnym Morzem - na Ukrainie jest co robić i jest co zwiedzać. Pamiętam wizytę w Zaporożu - mieście typowo  przemysłowym, które przytloczyło nas nieco swoim ciężarem, i gdy szukając oszczędności 
Zaporoże, fot. M. Michalska
oraz innego miejsca noclegowego w okolicach dworca, wyszłyśmy kilka kroków za miasto (nadmienię, że oczywiście się zgubiłyśmy i wskazówka  Hotel - 1 km, oznaczała bardziej Hotel - 5 km), trafiłyśmy do miejsca pięknego, dzikiego, zielonego - niczym nasze polskie Mazury.
Czerniowce, fot. A. Motyka
Do końca życia będę wspominać nocowanie w namiocie nad brzegiem Dniepru, gdy w każdej chwili mógł ktoś zaatakować dwie młode dziewczyny beztrosko zaznające życia. Nic się nie stało. Nie żałuję. Widok nad ranem jest nie do opisania. I o to mi właśnie chodzi, gdy podkreślam, aby nie chodzić utartymi ścieżkami. Czasem jeden krok w inną stronę, daje nam nowe doznania, nowe przeżycia i co najważniejsze wspomnienia na całe życie. 

Krok trzeci - dowiedzieć się więcej o kraju, zaplanować terminy  i oddać się podróży! Przewodniki, mapy, język, telefon, granica, pociągi, toalety, ceny, pamiątki, alkohol, nocleg, jedzenie... I wiele, wiele innych. Wkrótce o wszystkim będziecie mogli przeczytać na tym blogu.

A tymczasem цьом-цьом!